Prawidłowe żywienie psów.

 

    Pies w prostej linii pochodzi od wilka, ma identyczny układ pokarmowy. A więc, aby dowiedzieć się jak należy karmić psy spójrzmy na sposób żywienia wilków. Ponieważ odeszliśmy daleko od spraw fundamentalnych zapomnieliśmy, że wilki zabijają i jedzą cokolwiek jest dostępne. Nigdy nie jest to gotowane ani poddawane jakiemukolwiek przetwarzaniu. Ich diety obejmują bardzo różne pokarmy jednak to, co głównie jedzą, to tkanka zwierzęca. Nie pasą się na polach sojowych, nie jedzą kukurydzy, nie czekają też z niecierpliwością na zbiory pszenicy. Ich ofiary być może jedzą takie pożywienie (jedynie w sezonie), ale zanim dotrze to do organizmu wilka (do jelit), to będzie to już pogryzione i częściowo strawione. Wilki i dzikie psy jedzą padlinę, ale polują również na zwierzęta (np.: łosie). Jedzą organy, zawartość przewodu pokarmowego i mięso mięśni. Kończą na resztkach kości, skórze i kopytach. Czasem jedzą trawę i inne rośliny (często pokryte krwią ofiary), ale są mięsożercami. MIĘSOŻERCAMI.

Wilki, a więc również psy mają układ pokarmowy przystosowany do trawienia MIĘSA, a nie zbóż.

Zboża, które są podstawowym składnikiem większości komercyjnych karm są ciężkostrawne, tuczące (groźna bomba węglowodanowa), uczulające i chorobotwórcze!!!
Dodatkowo, jakby tego było mało psy powinny jeść pokarm SUROWY.
Wyjaśnienie jest proste: gotowanie powoduje trwałe uszkodzenie struktury białek, aminokwasów, witamin oraz składników odżywczych. Dodatkowo, obróbka temperaturowa powoduje przekształcenie kwasów tłuszczowych w trujące substancje.

Często spotykam się z mitem, że psy nie mogą jeść surowego mięsa bo zawiera ono dużo bakterii.
OWSZEM! Surowe mięso zawiera bakterie! Nie mam zamiaru zaprzeczać, ale niektórzy zapominają iż psi system immunologiczny jest skonstruowany w ten sposób, że potrafi sobie radzić z bakteriami takimi jak: Salmonella, E. Coli i Campylobacter J. Psy są znacznie lepiej przystosowane do zwalczania tych bakterii niż ludzie. Gdyby karmić psy tylko produktami wysterylizowanymi wysoka temperatura, to nie będą one w stanie rozwinąć odporności na powyższe bakterie.
Psi układ pokarmowy jest krótki oraz ma bardzo wysokie stężenie kwasów zabijających zdecydowaną większość bakterii.
PONADTO, psy nie mające styczności z bakteriami są zdecydowanie mniej odporne! Dobrze, ustaliliśmy póki co, że psy powinny jeść surowe mięso i nie mogą jeść zbóż. Kolejny aspekt.
Mięso cechuje się zbyt wysoką zawartością fosforu w stosunku do wapnia. Powoduje to objawy choroby często błędnie nazywanej „przebiałkowaniem" (psa nie da się przebiałkować, nadmiar białka jest bez szkody wydalany z organizmu), w rzeczywistości jest to przefosforowanie.
Powiecie więc: to już nic nie rozumiem, najpierw gadasz żeby dawać mięso a później że nie!
BEZ STRACHU :}
Wróćmy do sposobu żywienia wilków - w końcu one nie chorują na żadne przefosforowanie! Wilki, upolowując zwierzynę, zjadają ją NIEMAL W CAŁOŚCI, również z podrobami oraz... z KOŚĆMI! Tak te kości co ponoć ich psy "nie mogą jeść". Kolejny mit!
Kości, dzięki wysokiej zawartości wapnia rekompensują jego zbyt małą ilość w mięsie. Dzięki temu zachowana jest gospodarka wapniowo-fosforowa w organizmie, ponadto kości doskonale oczyszczają zęby z kamienia nazębnego! (nieporównanie lepiej niż wszelkie zbożowe szkodliwe Denta Stixy itp.)
Powiecie "zaraz zaraz... przecież kości mogą przebić żołądek".
I znów macie rację!
GOTOWANE kości drobiowe rozdzielają się na długie igły zdolne do przebicia tkanek. No właśnie - GOTOWANE.
A KTO GOTUJE WILKOM? Nikt. Czy wilki mają problem po zjedzeniu kości? Nie.
Wniosek nasuwa się sam - podajemy kości, ale SUROWE.

Wróćmy znowu do wilków. Jak już mówiłam, wilki jedzą upolowane zwierzęta, w CAŁOŚCI, a więc również z żołądkiem, w którym... spotykamy się z nadtrawionymi owocami, warzywami, liśćmi etc. Wilk, nie będąc w stanie dobrze strawić nieprzetworzonych roślin, nadtrawione doskonale przyswaja!
Dobrze, ale jak zapewnić to psu? Dwojako - owoce i warzywa podajemy najlepiej w postaci zmiksowanej papki, podajemy też NIEOCZYSZCZONE ŻOŁĄDKI WOŁOWE. Smrodliwa sprawa, ale niezwykle zdrowe i wartościowe dla psów :} Można je kupić przez internet w postaci surowej, zamrożonej. W domu wystarczy je rozmrozić i podać.

Jajka? OCZYWIŚCIE! Śmiało, dawajmy surowe jajka WRAZ ZE SKORUPKAMI! Wilk który dopadnie gniazdo niczym nie pogardzi :} Ponadto skorupki są bogactwem wapnia i cennych soli mineralnych!

Jeszcze jedno - trzeba uzupełniać dietę w preparaty witaminowo-mineralne aby zminimalizować ryzyko niedoborów.
Ja już wiem co wam siedzi w głowach "po co mam karmić psa tak i tak, są gotowe karmy!".
Oczywiście że są...
Przytoczmy skład jakże "świetnej karmy" Pedigree:
Zboża (min. 4%)
Mięso i produkty pochodzenia zwierzęcego (min. 4% wołowiny w brązowej granulce, min. 4% drobiu w beżowej granulce)
Oleje i tłuszcze
Produkty pochodzenia roślinnego
Roślinne ekstrakty białkowe
Substancje mineralne

Już widzicie co jest nie tak?
Na pierwszym miejscu - zboża. Tak, właśnie te tuczące uczulające szkodliwe zboża których w psiej diecie nie powinno być w ogóle!
Później - "mięso i produkty pochodzenia zwierzęcego"... "produkty pochodzenia zwierzęcego" - a więc zmielone racice, pióra, pazury, oczy!

Mniam, nieprawdaż? A jakie wartościowe! =.=
"Produkty pochodzenia roślinnego
Roślinne ekstrakty białkowe"
Ciekawe co - zapewne zwykła słoma, w końcu to produkt pochodzenia roślinnego.
Syf, syf, jeszcze raz syf.
Powiecie "przecież są dobre karmy suche!".
TAK!
Są bardzo dobre suche karmy, np. ZiwiPeak, Taste of the WIld, Orijen, Wolfsblut, White Wolf.
TAK! To na prawdę dobre, godne polecenia karmy którymi bez problemu możecie z czystym sercem karmić psy!
Spytacie więc "to po co nam tyle mówiłaś o surowym mięsie, kościach itp.?"
Już tłumaczę.
Sucha karma jest niezwykle higroskopijna - doskonale chłonie wodę.
Wyobraźmy sobie - pies je sobie suchą karmę... je... je... w końcu cały jego żołądek jest wypełniony suchą masą. Popija trochę... Karma natychmiastowo chłonie całą wodę naokoło! Wtedy żołądek psa wygląda jak paczka orzeszków pakowanych próżniowo!
Oczywiście ten niezbyt zdrowy efekt zwiększający szansę wystąpienia skrętu żołądka jest dużo mniejszy w przypadku karm bezzbożowych (zboża są dużo bardziej higroskopijne), ale mimo wszystko. Tak więc - suche karmy bezzbożowe - ok, o ile są uzupełniane też surową dietą. Ale zawsze najlepsza będzie 100% surowa dieta oparta na surowym mięsie (nie wieprzowym!), kościach, warzywach i owocach oraz jajach.
Ostatnia rzecz - częstotliwość karmienia.
Pokarm spędza w żołądku do 24 godzin zanim zostanie strawiony. Potem wątroba powinna mieć czas się uaktywnić, pracuje wtedy intensywnie, ale krótko, spalając tłuszcz na energię. Przy częstym karmieniu, wątroba nie ma kiedy się „włączyć”. Naturalne więc dla psa jest jedzenie rzadziej, ale więcej. Czyli tak jak wilki - polują raz, a dobrze.

Ważne, aby ok. 0,5 godziny przed i 3 godziny po posiłku pies się zbytnio nie ruszał - zakazane są wtedy długie spacery! Najlepiej po spacerze wieczornym odczekać 0.5 godziny i wtedy podać jedzenie.

Dziękuję za lekturę, mam nadzieję że nie przeszkadzał wam brak obrazków ale żeby was przekupić dodaję jeden, jakże wymowny. Pozdrawiam! :

 

 Źródło: http://zapytaj.onet.pl/Category/010,001/2,21927180,Prawidlowe_zywienie_psow.html